"Jedyną rzeczą, której powinniśmy się bać, jest strach."
W. Churchill
Ulica przed tobą jest mroczna i osamotniona. Sprawia wrażenie pozbawionej życia i zatopionej w gęstej, nieprzebranej czeluści. Boisz się ciemności. Nie jest to wcale żadna fobia, nie jesteś też dzieckiem; każdy człowiek boi się tego, co może kryć się za zatopionym w czerni rogiem, gdzie uliczka zwieńczona jest ślepym zaułkiem przyozdobionym kilkoma dużymi koszami na odpadki. Co podpowiada ci umysł, gdy widzisz połyskujące w srebrnym świetle miesiąca metalowe pojemniki przytulone do siebie pod ścianą, na której majaczą stare, wulgarne w większości graffiti? Co może kryć się we wnętrzu każdego z nich? Śmiejesz się nerwowo z własnej wyobraźni, gdy pierwszą możliwością, jaką podsuwa ci umysł, jest wrzucony tam trup. Wizja stygnących, splamionych szkarłatem zwłok z poderżniętym gardłem towarzyszy ci jeszcze przez przez parę minut po tym, jak minąłeś kolejny ciemny zaułek. Mogłeś sobie odpuścić maraton horrorów zorganizowany wieczorem przez twoich znajomych, prawda? Byłbyś w domu wcześniej.
Dziś droga do domu znacznie ci się dłużyła. Nic dziwnego, gdy twój mózg wciąż jeszcze trafi fabułę paru naprawdę realistycznych horrorów, a ty w tym czasie wracasz późną porą do domu ulicą, na której po raz pierwszy od dawna brakuje światła. I jest zimno. Niczym w cholernych horrorach, myślisz i przyspieszasz kroku, stawiając kołnierz swojej marynarki zmarzniętymi rękami. Rzeczywiście, zima nadchodzi, ale zazwyczaj przymrozki pojawiały się z opóźnieniem. Z przyzwyczajenia nie wziąłeś rękawiczek ani szalika, więc możesz jedynie włożyć ręce do kieszeni. Nie robisz tego jednak. Wolisz mieć wolne ręce, by w razie czego mieć się czym bronić... po raz kolejny śmiejesz się sam z siebie pod nosem, ale tym razem w swoim chichocie wyczuwasz nerwową wibrację. Wywracasz oczami i kręcisz głową z politowaniem. Zachowujesz się jak dziecko. Jest trochę chłodniej niż zwykle, to fakt, niedziałające lampy uliczne także nie podnoszą na duchu. Ale drżenie jak liść na wietrze na myśl o dzielących cię wciąż od domu krokach jest dla smarkaczy. A ty nim nie jesteś.
By udowodnić samemu sobie swą odwagę, z obojętną miną odwracasz się powoli
( odwracasz się za wolno to co żyje w ciemności na pewno zdąży uciec )
( cha cha cha tam nic nie ma )
za siebie i mierzysz uważnym wzrokiem rozciągającą się za tobą ulicę i przydrożne domy opatulone mrokiem.
- Niczego nie ma.
Na ułamek sekundy ogarnia cię przerażenie, ale już po chwili orientujesz się, że te słowa padły z twoich własnych ust. Odwracasz się z powrotem w kierunku swojego domu,
( cha cha widzisz nic tam nie ma cha cha )
robisz kilka kroków i nagle wszystko zatapia się w nieprzebranej, gęstej jak smoła czerni, która wypełnia twoje ciało, zamieniając je w kukłę, której podcięto sznurki, zalewa płuca, wypychając z nich powietrze i okleja oczy, odbierając ci spojrzenie. Zataczasz się, przez moment wymachujesz rękami, próbując się czegoś schwycić, a zaraz potem padasz bezwładnie na ziemię, tracąc świadomość w kilka sekund później. W ostatniej chwili krzyczysz rozpaczliwie w myślach, gdy usta wpadły w odrętwienie niezdolne zrodzić żadnego dźwięku. Nieruchomiejesz w nieprzebranej ciszy.
Obcy: a ty
Ty: haha szybki jesteś
Ty: k
Ty: :)
Obcy: ile lat
Ty: 15 a ty?
Obcy: 16
Obcy: jaki rozmiar piersi ?
Ty: hahaha co chcesz zobaczyć?
Ty: ;)
Obcy: tak
Ty: hmmm
Ty: zdjęcia?
Ty: Wysłać ci?
Obcy: nom
Ty: Z tej strony aspirant Piotr Małachowski. DLA WŁASNEGO DOBRA PROSZĘ NIE KOŃCZYĆ ROZMOWY. Serwis 6obcy.pl udostępnił Pana dane dot. adresu IP oraz położenia geograficznego. Opierając się na udostępnieniu przez Pana profilu w serwisie Facebook posiadamy pełne informacje dotyczące Pana osoby, a niniejsza rozmowa stanowi dowód w sprawie chęci uzyskania zdjęć pornograficznych przedstawiających osobę nieletnią, co jest niezgodne z Art. 200. § 1 oraz Art. 200. § 2 Kodeksu Karnego. Czy przyznaje się Pan do przedstawionych zarzutów?
Zobacz więcej na: http://www.wykop.pl/wpis/4893585/obcy-m-obcy-a-ty-ty-haha-szybki-jestes-ty-k-ty-obc/